Uncategorized

Zamknięcie roku finansowego z 53% spadkiem notowań akcji Marvipol Development S.A.

notowania akcji Marvipol Devleopment na GPW w ostantim roku

Dla wielu inwestorów nazwa Marvipol jest znajoma, ponieważ od blisko dziesięciu lat jej akcjami można handlować na Giełdzie Papierów Wartościowych. W listopadzie 2017 roku holding zdecydował się na rozdzielenie działalności części motoryzacyjnej od deweloperskiej. Jednolita biznesowo spółka została przyjęta z zadowoleniem i odniosła fenomenalny debiut w pierwszych minutach sprzedaży. Kurs akcji wzrósł z 7,35 do 8,6zł dając możliwość zarobienia kilkunastu procent. Jak to przy debiucie większości spółek, euforia nie trwała długa i już po godzinie kurs wrócił do ceny zbliżonej z otwarcia. Pozostały długoterminowe plany rozwoju stawiające na inwestycje przy autostradach i największych aglomeracjach Polski z perspektywą zysku w przyszłości.

Rok 2018 zamykamy z kursem 3,25zł tj, 53% spadek. W czerwcu z akcjonariatu znikają Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych (Aviva Investors Poland TFI SA, Rockbridge TFI SA, Union Investment TFI SA). Na placu boju zostaje Pekao TFI SA (5% akcji) i fundusz emerytalny Nationale-Nederlanden OFE (7% akcji).  Warto wspomnieć, że 71% akcji pozostaje w rękach założycieli Książek Holding. Fora finansowe aż huczą o tezach włącznie ze zdjęciem MVP z giełdy. Przyczyna całego zamieszania upatrywana jest z programem emisji obligacji o wartości programu 250 mln zł. Marvipol Development uplasował 40mln zł obligacji  z trzyletnim okresem wykupu. Środki pozyskane z emisji są przeznaczane do finansowania działalności deweloperskiej podmiotów z grupy kapitałowej emitenta. Po dwóch latach od emisji Marvipol wykupi od wierzycieli 30% emisji, rok później kolejne 30%, a w ostatecznym terminie pozostałe 40%.

Dług netto spadał, ale na rynku mieszkaniowym coraz bardziej branża budowlana zaczęła odczuwać spadek sprzedaży nowych mieszkań, u Marvipolu był to 17% spadek w odniesieniu do roku ubiegłego. Oczywistym źródłem takiej sytuacji było podnoszenie cen przez deweloperów  argumentując je wyższym kosztem robocizny. Coraz częściej mówi się w branży o wyczerpującym się popycie inwestycyjnym. Większość osób dysponująca kapitałem, która rozważała zakup mieszkania na wynajem już to zrobiła skuszona wysoką dostępnością kredytów i słabą ofertą lokat. Utrzymujący się trend spadkowy w dłuższej perspektywie może oznaczać, że bieżące środki i zaliczki od klientów mogą nie starczyć na potrzeby dokończenia rozpoczętych projektów. Powrót do konkurowania cenami wiązałby się ze wzrostem zadłużenia i pogorszeniem ich sytuacji płynnościowej. Marża ze sprzedaży pierwszego etapu w inwestycji Riviera Park osiągnęła 28% dając 14mln zysku, przy czym data zapadalności obligacji z serii R o wartości nominalnej 12mln zł przypada na 16 stycznia 2019 roku. Przy tak delikatnej koniunkturze, deweloperzy mogą zawalczyć jakością oferowanych usług dbając, aby trwające inwestycje przebiegały wzorowo w oczach klientów. Sytuacja z osiedla Riviera Park  może się okazać czarą goryczy dla wierzycieli, gdzie impas w realizacji inwestycji drogowej i widmo masowego odstępowania klientów od umów wraz z wypłacaniem odszkodowań może jeszcze bardziej negatywnie odbić się na wynikach finansowych spółki i jej atrakcyjności.